Są tygodnie, w których jedynym dotykiem, jakiego doświadczasz, jest przypadkowe otarcie się o kogoś w tramwaju. Większość z nas zauważa wtedy dziwny brak, którego trudno nazwać. Potocznie mówi się o nim „głód dotyku”. To nie jest diagnoza medyczna, ale zjawisko, które badacze traktują coraz poważniej.

Dlaczego wolne głaskanie jest przyjemne

Skóra ma kilka rodzajów receptorów. Większość z nich przekazuje informacje szybko i rzeczowo: nacisk, wibracja, faktura. Jest jednak grupa wolno przewodzących włókien nerwowych, nazywanych włóknami C-dotykowymi (C-tactile, w skrócie CT), które występują w skórze owłosionej, czyli na przykład na plecach, ramionach i przedramionach, a nie na wewnętrznej stronie dłoni.

W badaniu Löken i wsp., 2009, Nature Neuroscience naukowcy rejestrowali aktywność pojedynczych włókien nerwowych u ludzi podczas głaskania skóry miękkim pędzelkiem z różną prędkością. Włókna CT reagowały najsilniej przy umiarkowanie wolnym ruchu, około 1–10 cm na sekundę. I właśnie te prędkości badani oceniali jako najprzyjemniejsze. Szybsze i wolniejsze głaskanie było odbierane jako mniej przyjemne, a włókna CT odpowiadały słabiej.

Autorzy uznali, że włókna CT tworzą coś w rodzaju osobnego toru dla przyjemnego, „społecznego” dotyku — takiego, jakim przytulamy dziecko albo gładzimy kogoś po ramieniu. To wyjaśnia, dlaczego długie, powolne ruchy w masażu relaksacyjnym działają inaczej niż szybkie rozcieranie, nawet przy tym samym nacisku.

W praktyce ma to dwie konsekwencje. Po pierwsze, tempo jest równie ważne jak siła: masaż prowadzony w pośpiechu, nawet dokładny, rzadko daje to samo uczucie ukojenia. Po drugie, przyjemny dotyk nie musi być mocny. Wiele osób dziwi się, że najbardziej odprężające są dla nich nie ugniatanie, tylko spokojne, płaskie ruchy dłonią wzdłuż pleców. Jak takie bodźce przekładają się na pracę układu nerwowego, opisujemy w tekście co masaż robi z układem nerwowym.

Co badania mówią o dotyku i zdrowiu

Największe podsumowanie tej dziedziny to metaanaliza Packheiser i wsp., 2024, Nature Human Behaviour. Objęła 137 badań w metaanalizie i 75 kolejnych w przeglądzie, łącznie prawie 13 tysięcy osób. Porównywano w nich interwencje z dotykiem, w tym masaż, z warunkami bez dotyku. U dorosłych dotyk wiązał się ze zmniejszeniem bólu, objawów depresyjnych oraz lęku. Kilka szczegółów jest szczególnie ciekawych:

  • Osoby z problemami zdrowotnymi zyskiwały w sferze psychicznej więcej niż osoby zdrowe.
  • U dorosłych nie było różnicy, czy dotyku udzielał ktoś bliski, czy profesjonalista z ochrony zdrowia.
  • Dotyk przedmiotem lub robotem dawał podobne korzyści fizyczne, ale mniejsze psychiczne niż dotyk człowieka.

Autorzy sami wskazują ograniczenia: takich badań nie da się zaślepić, a część efektu może wynikać z przewagi małych badań z pozytywnym wynikiem.

Szerszy kontekst daje przegląd Field, 2010, Developmental Review, opisujący rolę dotyku od niemowlęctwa po dorosłość, w tym skutki jego niedoboru. To przydatna mapa tematu, choć warto pamiętać, że znaczną część omawianych prac prowadził zespół samej autorki.

Głód dotyku — co wiemy

Pandemia stworzyła niezamierzony eksperyment: miliony ludzi nagle ograniczyły kontakt fizyczny. W badaniu von Mohr, Kirsch i Fotopoulou, 2021, Royal Society Open Science 1746 osób wypełniło ankietę o dotyku w czasie obostrzeń. Brak dotyku intymnego, od bliskich, wiązał się z wyższym poziomem lęku i większą samotnością. To on był też najbardziej upragnionym rodzajem dotyku. Siła tęsknoty zależała od stylu przywiązania: osoby o lękowym stylu przywiązania pragnęły dotyku bardziej, osoby unikające — mniej.

To badanie ankietowe, więc pokazuje współwystępowanie, a nie przyczynę. Dobrze jednak opisuje coś, co wiele osób zna z życia.

Niedobór dotyku częściej dotyczy osób, które:

  • mieszkają same, zwłaszcza z dala od rodziny;
  • są starsze — po śmierci partnera dotyk potrafi zniknąć z codzienności niemal całkowicie (o masażu w tym wieku piszemy w tekście masaż dla seniorów);
  • są po rozstaniu lub rozwodzie;
  • długo chorują albo opiekują się kimś chorym — dużo dotykają, mało otrzymują;
  • żyją na emigracji, z dala od bliskich.

Oksytocyna — mniej pewności, niż się wydaje

Oksytocynę nazywa się „hormonem miłości” i często pisze się, że masaż ją „uwalnia”. Rzeczywistość jest skromniejsza. Oksytocyna rzeczywiście uczestniczy w więziach społecznych, porodzie i karmieniu piersią, ale dowody na to, że masaż w sposób powtarzalny podnosi jej poziom, są ograniczone i niejednoznaczne.

Dobrze to widać na dwóch badaniach jednego zespołu. Po pojedynczej 45-minutowej sesji masażu szwedzkiego u zdrowych osób (Rapaport i wsp., 2010, J Altern Complement Med) autorzy spodziewali się wzrostu oksytocyny, ale obserwowane zmiany innych hormonów nie były z nią powiązane. W badaniu powtarzanych sesji (Rapaport i wsp., 2012, J Altern Complement Med) oksytocyna wzrosła przy masażu dwa razy w tygodniu, ale nie przy masażu raz w tygodniu. Obie prace były małe i określone przez autorów jako wstępne.

Do tego poziom oksytocyny we krwi nie przekłada się prosto na to, co dzieje się w mózgu. Bezpieczniej powiedzieć tak: przyjemny dotyk wyraźnie wpływa na samopoczucie, a oksytocyna jest jednym z możliwych, wciąż słabo potwierdzonych elementów tej układanki.

Granice dotyku profesjonalnego

Masaż może być dla kogoś jednym z niewielu źródeł spokojnego dotyku. Tym ważniejsze są jasne zasady:

  • Dotyk w gabinecie nie ma charakteru seksualnego — zawsze i bez wyjątków. Okolice intymne i piersi są poza zakresem masażu.
  • Pracuje się pod przykryciem, odsłaniając tylko masowaną część ciała.
  • Twoja zgoda obowiązuje cały czas. Możesz poprosić o zmianę nacisku, pominięcie jakiegoś miejsca albo zakończenie sesji, bez tłumaczenia się.
  • Profesjonalny dotyk nie zastąpi relacji. Może ukoić i przypomnieć ciału, jak smakuje odprężenie, ale nie wypełni samotności. Jeśli poczucie osamotnienia trwa długo i odbiera Ci siły, warto porozmawiać o tym z psychologiem — więcej w tekście masaż a zdrowie psychiczne.

Dotyk poza gabinetem

Nie każdy potrzebuje masażu, żeby zadbać o tę sferę. Przytulenie przyjaciela, trzymanie się za ręce, zabawa z dzieckiem, taniec, a nawet fryzjer czy wspólne zajęcia ruchowe — to też dotyk. Nie mamy twardych danych, który z tych sposobów działa najlepiej, ale wyniki Packheisera i wsp. sugerują, że liczy się dotyk drugiego człowieka, a niekoniecznie tylko kogoś bliskiego. Jeśli wolny dotyk sprawia Ci przykrość albo budzi niepokój, to również ważna informacja — nie trzeba się do niego zmuszać.

Co oferujemy

W Viktoriia Body & Soul przy Jagiellońskiej 9 w Szczecinie masaż opiera się na długich, wolnych, przewidywalnych ruchach — dokładnie takich, na jakie odpowiadają włókna CT. Na czym polega taka sesja, opisujemy w tekście czym jest masaż relaksacyjny. Jeśli brakuje Ci dotyku, najlepiej sprawdzi się masaż całego ciała (60–120 minut, 200–350 zł); krótszą opcją jest masaż relaksacyjny pleców (od 90 zł za 30 minut). Pełny cennik: usługi.

Wskazówka: jeśli dawno nikt Cię nie dotykał, na początek wybierz łagodny nacisk i powiedz o tym wprost. Ciało, które odwykło od dotyku, często potrzebuje kilku minut, żeby przestać się napinać — i to jest zupełnie normalne.