Masaż ajurwedyjski kojarzy się z ciepłym olejem, zapachem ziół i spokojem — i to skojarzenie jest trafne. Mniej oczywiste jest to, że za tym zabiegiem stoi cały system przekonań o zdrowiu, który w gabinecie spa bywa podawany jak wiedza medyczna. Poniżej wyjaśniamy, czym jest abhyanga, jak wygląda sesja, jak rozumieć dosze i na co uważać, zanim się umówisz.

Ajurweda w dwóch zdaniach

Ajurweda to tradycyjny system medycyny, który rozwinął się na subkontynencie indyjskim; jej klasyczne teksty mają kilkanaście wieków i więcej. W Indiach funkcjonuje do dziś obok medycyny akademickiej, z własnymi uczelniami i lekarzami, a masaż olejem jest w niej jedną z codziennych praktyk dbania o ciało, a nie luksusem.

W Europie z całego tego systemu najczęściej trafia do gabinetów właśnie masaż — wyjęty z kontekstu diety, ziół i stylu życia, z którym był pierwotnie związany.

Czym jest abhyanga

Abhyanga to sanskryckie określenie masażu ciała ciepłym olejem i to ten zabieg najczęściej kryje się pod nazwą „masaż ajurwedyjski”. Jego cechy charakterystyczne:

  • dużo ciepłego oleju — znacznie więcej niż przy masażu klasycznym; olej ma się wchłaniać, a nie tylko ułatwiać ślizg;
  • tradycyjnie olej sezamowy, często z dodatkiem ziół, a w gabinetach także kokosowy, migdałowy lub mieszanki;
  • rytmiczne, dość szybkie ruchy — długie wzdłuż kończyn i koliste wokół stawów;
  • praca na całym ciele, często z głową i stopami;
  • czasem dwóch terapeutów pracujących synchronicznie — w Indiach to częsty standard, w Polsce rzadszy.

Nacisk jest zwykle lekki do średniego. To nie jest zabieg do rozbijania napięć mięśniowych, tylko raczej do rozgrzania i wyciszenia.

Inne zabiegi ajurwedyjskie, które możesz spotkać

  • Shirodhara — ciepły olej wylewany cienkim strumieniem na czoło przez kilkadziesiąt minut. Bardzo wyciszające, ale olej trafia we włosy, więc zaplanuj mycie głowy. O pracy na głowie piszemy też w tekście masaż głowy i head spa.
  • Udvartana — masaż suchym proszkiem z ziół i mąki strączkowej, wyraźnie bardziej szorstki.
  • Pinda sweda (kizhi) — masaż ciepłymi woreczkami z ziołami lub ryżem.
  • Padabhyanga — masaż stóp olejem, czasem z użyciem metalowej miseczki.

Dosze — jak je rozumieć

W opisach masażu ajurwedyjskiego niemal zawsze pojawiają się dosze: vata, pitta i kapha. W ajurwedzie to trzy zasady, które mają opisywać budowę i temperament człowieka; ich „nierównowaga” ma tłumaczyć złe samopoczucie i choroby. Na tej podstawie dobiera się olej, tempo i nacisk — na przykład przy przewadze vaty zalecany jest ciepły, ciężki olej i wolniejszy rytm.

Trzeba to powiedzieć jasno: dosze to pojęcia z systemu przekonań tej tradycji, a nie kategorie potwierdzone naukowo. Nie da się ich zmierzyć ani zbadać, a „test na doszę” z internetu nie mówi nic o Twoim zdrowiu. Możesz traktować je jako język, w którym terapeuta opisuje, jaki rytm i olej Ci zaproponuje — i to jest uczciwe użycie. Nieuczciwe zaczyna się wtedy, gdy na tej podstawie ktoś stawia diagnozy albo odradza leczenie.

Co mówią badania

Niewiele. Najczęściej cytowane jest małe badanie pilotażowe, w którym 20 zdrowych osób przeszło godzinną sesję abhyangi; po zabiegu zgłaszały mniejszy odczuwany stres i miały niższe tętno (Basler, 2011, The Journal of Alternative and Complementary Medicine). To wynik zgodny z tym, czego można się spodziewać po każdym spokojnym masażu — ale bez grupy kontrolnej i na tak małej próbie nie da się z niego wyczytać, że abhyanga działa inaczej lub lepiej niż inne masaże.

Rozsądny wniosek: masaż ajurwedyjski może być przyjemnym, wyciszającym zabiegiem. Obietnice „oczyszczania z toksyn”, „równoważenia dosz” czy leczenia konkretnych chorób nie mają oparcia w dowodach.

Jak wygląda sesja

  1. Rozmowa — czasem rozbudowana, z pytaniami o sen, trawienie i samopoczucie, bo terapeuta dobiera olej „pod doszę”.
  2. Przygotowanie — zwykle jednorazowa bielizna, bo olej ją poplami. Ciało przykryte, odsłaniany jest masowany fragment.
  3. Masaż — od głowy lub od stóp, z dużą ilością podgrzanego oleju, trwa najczęściej 60–90 minut.
  4. Odpoczynek — czasem kilka minut pod przykryciem, żeby olej się wchłonął, czasem sauna lub ciepły ręcznik.
  5. Prysznic — przydaje się bardzo, ale część gabinetów zaleca, by zmyć olej dopiero po pewnym czasie.

Zabierz gumkę do włosów, ubranie, którego nie szkoda, i zaplanuj resztę dnia bez pośpiechu. Więcej ogólnych wskazówek: w czym przyjść na masaż.

Na co uważać — oleje, alergie, zioła

  • Alergie. Olej sezamowy, migdałowy czy z orzechów może uczulać, a uczulenie na sezam i orzechy bywa silne. Powiedz o alergiach pokarmowych — dotyczą też skóry. Zapytaj o skład mieszanek ziołowych.
  • Temperatura oleju. Ma być ciepły, nie gorący. Jeśli parzy, powiedz od razu.
  • Śliska podłoga i stopy. Po zabiegu wstawaj powoli i uważaj na pierwsze kroki.
  • Skóra. Przy trądziku na plecach, egzemie w zaostrzeniu czy świeżych ranach duża ilość oleju nie jest dobrym pomysłem.
  • Ciąża, gorączka, infekcja, podejrzenie zakrzepicy — ogólne przeciwwskazania do masażu obowiązują i tutaj.
  • Preparaty do picia lub jedzenia. Masaż bywa sprzedawany razem z suplementami ajurwedyjskimi. Tu ostrożnie: w analizie preparatów sprzedawanych przez internet około jednej piątej zawierało wykrywalny ołów, rtęć lub arsen (Saper i wsp., 2008, JAMA). Niczego do przyjmowania doustnie nie kupuj w gabinecie masażu i nie odstawiaj leków na niczyją radę poza lekarzem.

Czym różni się od masażu balijskiego i relaksacyjnego

Wszystkie trzy odbywają się zwykle na stole i z olejem, więc łatwo je pomylić. Masaż balijski łączy płynne ruchy z mocniejszym uciskiem punktowym i lekkim rozciąganiem — jest intensywniejszy. Masaż relaksacyjny korzysta z technik klasycznych w wolnym, równym rytmie, z umiarkowaną ilością olejku. Abhyanga wyróżnia się przede wszystkim ilością ciepłego oleju, szybszym rytmem i tym, że jest osadzona w całym systemie przekonań, z rozmową o doszach włącznie. Jeśli zależy Ci na samym odprężeniu, różnice w efekcie będą mniejsze niż różnice w formie.

Ile to kosztuje

Ceny w Polsce są bardzo różne — orientacyjnie od około 200 do 400 zł za godzinę abhyangi, a zabiegi z dwoma terapeutami albo shirodharą bywają droższe. Ceny wyraźnie zależą od miasta i od tego, czy to wyspecjalizowany gabinet, czy hotelowe spa.

Czy u nas zrobisz masaż ajurwedyjski

Nie — w studiu Viktoriia Body & Soul nie wykonujemy masażu ajurwedyjskiego ani innych zabiegów ajurwedy. Nie pracujemy z doszami i nie dobieramy olejów według tej tradycji.

Jeżeli w abhyandze pociąga Cię głównie spokojny masaż całego ciała z ciepłym olejkiem, możesz rozważyć nasz masaż całego ciała (60 minut 200 zł, 90 minut 300 zł, 120 minut 350 zł) — to masaż relaksacyjny, bez rytuału i bez dużych ilości oleju. Jeśli szukasz konkretnie ajurwedy, lepiej wybrać gabinet, który się w niej specjalizuje. Inne techniki porównujemy w przeglądzie rodzaje masażu, a ofertę i ceny znajdziesz na stronie usługi i cennik.

Wskazówka: przed pierwszą abhyangą poproś o olej bez dodatków zapachowych albo o próbę na niewielkim fragmencie skóry. To minuta, która może oszczędzić Ci kilku dni swędzenia.